sobota, 14 listopada 2015

Herbata z czosnkiem?

Wczoraj robiłam rozgrzewkę na w-f'ie - szkoda, że dałam wycisk samej sobie i teraz bolą mnie wszystkie mięśnie. No, ale czego się nie robi dla szóstki. :') Jesień powoli daje mi w kość. Wszyscy chorzy, to oczywiście mnie to też musiało dopaść. Fajnie, tyle, że we wtorek gram w przedstawieniu po rosyjsku, o którym kiedyś wam pisałam, i nie mogę zawalić. No więc ja, niczym zawodowy alchemik, wymyśliłam pewną miksturę, która o dziwo działa! I, co więcej, jest bardzo dobra w smaku (serio)!

                 1. Ciachamy na drobno kawałek korzenia imbiru i mały ząbek, lub połowę dużego ząbku czosnku,
                 2. wsypujemy wszystko do wcześniej zaparzonej czarnej herbaty,
                 3. dodajemy sok z cytryny i łyżkę miodu,
                 4. mieszamy i przelewamy herbatę przez sitko...


No i super zdrowa mikstura na gardło gotowa :>
Dobiliśmy do 100 obserwatorów! Jesteście wielcy. ♥ 
________________________________________________________________________________________________

Wracam, ale nie cieszcie się zbytnio, bo następny post raczej się tak szybko nie pojawi. Mój laptop złapał wirusa konia trojańskiego (kto wymyśla te nazwy? :v) i  ten cały koń uszkodził mi system, więc muszę iść do serwisu. Ten post piszę ze stacjonarnego, który się cały czas zacina. Nawet zdjęć nie da się wgrać, więc musiałam je sobie najpierw wysłać przez telefon na fb, a potem zapisać i wstawić tu. Facebook zabił jakość, więc nie dziwcie się, że zdjęcia wyglądają jak robione kalkulatorem. Stąd też brak moich komentarzy na waszych blogach, bo pisanie na tym komputerze to jakaś masakra. Nowych wyrobów trochę mam, ale...  Zobaczycie je za jakiś czas. Taka zła jestem i nie zdradzę, co kombinuję. 

Wybaczcie, ale kompletnie nie mam dzisiaj nastroju. Jestem przybita, a ulewa jeszcze bardziej pogłębia mój parszywy nastrój. Nie muszę mówić, o co mi chodzi, bo i tak wszyscy doskonale wiecie. Pisałam kiedyś, że boję się błędów. III wojna światowa, która rozgrywa się na naszych oczach też się do nich zalicza. Cieszmy się spokojnym życiem, póki jeszcze możemy. Tak bardzo bym chciała, by ludzie nauczyli się doceniać i szanować to co mają. Aby przestali robić wszystko, by zburzyć pokój na świecie. Aby przestali dążyć do władzy i potęgi. Aby po prostu każdy człowiek żył tak, by być szczęśliwym, nie rujnując przy tym życia innym. Tak bardzo o tym marzę.


Złóżmy internetowy znicz dla tych wszystkich, którzy przez zawiść i nietolerancję w ciągu ostatnich godzin stracili życie. [*] 

9 komentarzy:

  1. Gratuluję setki obserwatorów, pozdrawiam i życzę polepszenia humoru i dobrego występu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Normalnie przepis mojej babci ;) gratuluję i cieszę się, że miałam w tym swój udział :) Nie przejmuj się, ja tu jestem i czekam :) Masz rację, ludzie powinni się choć przez chwilę zastanowić czy to co robią jest warte władzy, czy powiększenia terytorium...O zamachach, żeby zrobić zamieszanie nawet nie wspomnę, bo to nawet nie ma celu...giną tylko ludzie. Też o tym marzę, ale ludzie są, jacy są i coraz mniej wierzę, że da się to w jakikolwiek sposób zmienić [*]

    OdpowiedzUsuń
  3. nie przepadam za czosnkiem :(
    masz racje, to co sie dzieje w Europie to masakra...ciesze sie, ze uchodzcy trzymaja sie z daleka od naszego kraju bo wtedy w ogole balabym sie wychodzic gdziekolwiek, wielkie wyrazy współczucia dla Paryza/K

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi tata robił kiedyś takie miksturki jak byłam chora. Jest strasznym zwolennikiem medycyny naturalnej i nie lubi faszerować się farmakologią. REKSIO!!! Moje dzieciństwo :)
    O polityce nie będę tutaj rozprawiać, bo to nie ma sensu, ale wiem i widzę co się dzieje. Od dawna wiedziałam, że to właśnie ci nadęci politycy zniszczą Europe. Siedzą sobie wygodnie, ludzie giną, a oni umywają ręce. Szczególnie Merkel, która napędziła cały ten mechanizm.
    Pozdro.
    http://dziennikidestiny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Oryginalne połączenie ;) [*]

    OdpowiedzUsuń
  6. Całkiem ciekawa mikstura :) Gratuluję 100 obserwatorów :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie próbowałam takiego połączenia, ale skoro rzeczywiście działa i smakuje, to z chęcią sobie zrobię herbatę z czosnkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję Ci tylu obserwatorów. I świetny pomysł na wykonanie herbatki. Współczuję Ci z tym wirusem :(. Pozdrawiam i czekam na wyroby ;)

    OdpowiedzUsuń